To niesprawiedliwe

kljnkjnkj

Obecnie w Stanach i Kanadzie nie ma bardziej popularnego tematu niż biały przywilej, rasizm, seksizm i niesprawiedliwość społeczna. Ekspert d/s rodzicielstwa, Alyson Shafner, w swoim niedawnym artykule (Talking to kids about their priviledge…) proponuje, aby te tematy poruszać również z małymi dziećmi.

Dzieci często narzekają, że coś jest niesprawiedliwe. Rolą rodziców jest wyjaśnienie, że czasami życie jest niesprawiedliwe. „Siostra dostaje nowe buty, a ty nie. Brat dostaje fajnego nauczyciela w szkole, a ty takiego, którego nikt nie lubi” – podaje przykłady Shafner. To niesprawiedliwe, potrafimy jednak dziecku wytłumaczyć, że siostra dostaje nowe buty, bo teraz szybko rośnie, a w sprawie nauczyciela nie możemy nic zrobić. Podobnie dzieci wiedzą, że rodzice mogą iść spać później, ponieważ są dorośli, a tata może dostać dodatkowy kawałek pizzy, bo więcej je.

„Ale istnieją niesprawiedliwości społeczne, z którymi musimy walczyć, aby zmienić świat, aby był lepszym i bardziej sprawiedliwym miejscem dla wszystkich ludzi” – postuluje autorka. Uważa ona, że dziecko w wieku nawet 5-7 lat jest w stanie zrozumieć niektóre aspekty problemów wielkiego świata, trzeba je tylko przedstawić w odpowiedni sposób.

Najlepiej podając przykład bliski doświadczeniu dziecka. Zatem: – „Dzieci chodzą do szkoły, w której nie ma lekcji muzyki ani sali gimnastycznej, ponieważ ich szkoła dostaje mniej pieniędzy, dlatego że dzieci uczęszczające do tej szkoły należą do mniejszości etnicznej. I to jest niesprawiedliwe”.

W odpowiedzi na artykuł wiele osób zareagowało negatywnie. Barb di Julio z montrealskiego radia CJAD była wręcz oburzona: – „Nie mam ochoty rozmawiać o tym z moimi dziećmi i narzucać im tożsamości ofiary. Mamy szczęście, że mamy to, co mamy, ale dzieci nie powinny czuć się winne z tego powodu”.

Jedna ze słuchaczek, Meghan, powiedziała, że korzysta z każdej okazji, aby rozmawiać ze swoimi dziećmi na poważne tematy, bo chce, aby dorastały z większym zrozumieniem świata. Jednocześnie jako silna kobieta pragnie dawać dobry przykład swoim zachowaniem. Uważa jednak, że sprawa równouprawnienia kobiet w Kanadzie jest już rozwiązana.

Marco stwierdził, że autorka powinna zdefiniować, co rozumie poprzez biały przywilej. – „Czy myśli o białym pracowniku budowlanym z Portugalii pracującym 60 godzin tygodniowo, aby wysłać swoje dziecko na uniwersytet?”

DSC_0553

DSC_0533

zdjęcia: Sabina Adamczyk

Inne osoby podkreślały, że prowadzą podobne dialogi ze swoimi dziećmi, ale po to, aby zaszczepić w nich empatię wobec ludzi, wpoić poczucie wdzięczności za to, co mamy, jak wspaniale jest żyć w kraju takim jak Kanada. Można te uwagi podsumować następująco: – „Naucz swoje dziecko, aby było zadowolone z tego, co ma. Zdobądź przywilej dzięki ciężkiej pracy”.

autor: Jola